
|
|

|
Autor |
Wiadomość |
mmassive
Vice Prezes KS Victoria Łódź
Dołączył: 21 Sie 2008
Posty: 160
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Łódź Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany:
Śro , 02 Cze 2010, 21:33 |
|
02.06.2010 środa, godz 17:15
Pęczniew
Sazan Pęczniew - Victoria Łódź 3:2 (1:1)
0:1 Witczak 9 min., 1:1 44 min., 2:1 74 min., 2:2 Franc 80 min., 2:3 89 min.
KSV: 12. Gabriel Kołczak - 23. Bartosz Goździk (k), 8. Robert Sieradzki, 5. Adam Kędzierski, 19. Michał Franc - 17. Patryk Wojech, 6. Bartosz Psyk (62, 21. Juan Pablo Perez Flores), 77. Dariusz Dzik (71, 13. Damian Dembiński), 90. Michał Gawroński - 10. Dominik Fijałkowski, 3. Dariusz Witczak (64, 27. Jacek Skrzypek).
TRENER: Leszek Kwaśniewicz.
Rezerwowi: 1. Daniel Macała, 4. Piotr Pluciński, Michał Bojanowski, Mariusz Dobiński. |
|
|
|
 |
|
 |
Zawisza
Vice Prezes KS Victoria Łódź

Dołączył: 06 Kwi 2008
Posty: 413
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bydgoszcz/Łódź Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany:
Czw , 03 Cze 2010, 16:12 |
|
W środę, 2 czerwca rozegrano zaległe mecze X kolejki łódzkiej Serie B. W Pęczniewie miejscowy Sazan szczęśliwie pokonał Victorię Łódź 3:2 (1:1). Gospodarze nie spodziewali się tak ciężkiej przeprawy jaką sprawili im goście z Łodzi. W naszej drużynie widać było wreszcie walkę i zaangażowanie, czego brakowało we wcześniejszych meczach. O dramaturgii tego meczu niech świadczy fakt, iż gol rozstrzygający padł po kontrataku w doliczonym czasie drugiej połowy. Bramki dla naszego zespołu zdobyli: Dariusz Witczak oraz Michał Franc.
W związku z tym, że mecz odbył się w środku tygodnia kadrę na to spotkanie stanowiły połączone siły juniorów i seniorów. Po zawirowaniach na trasie do Pęczniewa docieramy spóźnieni kilka minut, lecz po wcześniejszym kontakcie telefonicznym z Gospodarzami mamy pewność, że mecz się odbędzie.
Skład podany przez trenera Leszka Kwaśniewicza lekko zaskoczył wszystkich, gdyż od pierwszych minut na bosiku znajdowało się trzech juniorów Gabryś Kołczak w bramce oraz dwaj skrzydłowi - Patryk Wojech oraz Michał Gawroński (notabene do niedawna gracz seniorów). Po krótkiej rozgrzewce wyszliśmy na murawę, od początku zmotywowani i głodni gry. Trzeba przyznać, że boisko oraz zaplecze w Pęczniewie robi bardzo pozytywne wrażenie przez co gra staje się dużo łatwiejsza.
Od pierwszwego gwizdka arbitra staraliśmy się narzucić swoje tempo i swój styl gry. Ataki gospodarzy kończyły się na obronie lub nieźle w tym dniu dysponowanym bramkarzu. Już jedna z pierwszych akcji ofensywnych przyniosła nam bramkę, której zdobywcą okazał się Darek Witczak. Rozsierdziło to gospodarzy, którzy za wszelką cenę próbowali wyrównać. Warto wspomnieć, że w przypadku wygranej oraz ewentualnej porażki Tornada z Ksawerowem, Sazan zbliżyłby się do lidera na 4 punkty, co przy dwóch kolejkach do końca mogło przynieść jeszcze sporo emocji w walce o awans. Presing Victorii zaczynał się już na połowie gospodarzy, czego efektem żółta kartka napastnika - Dominika Fijałkowskiego. Sazan zyskał przewagę na boisku, ale nic z tego nie wynikało. Kontry Victorii groźne, ale także bez efektu bramkowego. Pierwszą połowę sędzia przedłużył aż o 4 minuty (?) i to właśnie w tym czasie wpadł gol wyrównujący. Po rzucie rożnym niepewne zachowanie pary środkowych pomocników wykorzystał zawodnik miejscowych, który mierzonym strzałem w długi róg pokonał bezradnego Gabrysia Kołczaka.
Do przerwy 1:1.
Druga połowa to popis nieskuteczności niebiesko-czarnych, którzy w przeciągu kilkunastu minut mogli zdobyć kilka bramek. Dobrze dysponowane tego dnia skrzydła raz po raz sprawiały zagrożenie pod bramką Sazana. Uderzenie Michała Gawrońskiego trafiło w poprzeczkę a zdaniem sędziego piłka spadła przed linią bramkową. Strzał Darka Dzika minimalnie chybił. Najlepsza bramkowa okazja miała miejsce około 70 minuty, gdy Dominik Fijałkowski wyłożył jak na tacy piłkę znajdującemu się w okolicy piątego metra Jackowi Skrzypkowi, lecz ten zamiast spytać bramkarza w który róg chce dostać piłkę, trafił wprost w niego. Stare piłkarskie porzekadło mówi, że niewykorzystane sytuacje się mszczą... Ziściło się i tym razem, gdy po kolejnym długim zagraniu na napastników do wybitej przez naszych defensorów piłki dopadł jako pierwszy gracz Sazana i strzałem zza pola karnego sprawdził formę bramkarz, który świetną paradą sparował piłkę na rzut rożny. Pasywność w kryciu środkowych obrońców wykorzystał wchodzący na stałe fragmenty stoper miejscowych, który uderzeniem głową wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Co ciekawe nie podcięło to skrzydeł większości zawodników w niebiesko - czarnych koszulkach. "Piłka na środek i gramy!" - tyle można było usłyszeć. Po raz kolejny zaatakowaliśmy z pasją, co opłaciło się już po kilku chwilach, gdy w 80 minucie strzał Michała Gawrońskiego ponownie wstrząsnął poprzeczką bramki gospodarzy, ale tym razem na spadającą piłkę czekał niepilnowany Michał Franc, który ze spokojem umieścił piłkę w siatce. Remis nie zadowalał nikogo lecz co warte podkreślenia piłkę z bramki na środek boiska dostarczył gracz Victorii dając wyraźny sygnał, że łodzianie nie zamierzają spocząć na laurach. W ostatnich 10 minutach gra toczyła się na obu połowach i co chwila przenosiła się z pod jednej bramki pod drugą. W momencie gdy sędzia obwieszczał, iż mecz potrwa dodatkowo 3 minuty aut z prawej strony na wysokości pola karnego miała Victoria. Chcąc wyrwać dwa punkty rywalom zaatakowaliśmy większą ilością graczy przez ofensywne wejście dwójki skrajnych obrońców. Nieszczęście rozpoczęło się od złego przyjęcia piłki przez napastnika, co doprowadziło do szybkiej kontry gospodarzy. Zbyt mało zdecydowany powrót prawego obrońcy wykorzystali gracze z Pęczniewa, którzy tam właśnie posłali piłkę, gdzie Robert Sieradzki swoją interwencją dał chwilę czasu na powrót do obrony. Mimo asysty wracającego Bartosza Goździka skrzydłowemu gospodarzy udało się wycofać piłkę na linię "szesnastki", gdzie nabiegał jego partner, który strzałem z pierwszej piłki nie dał szans bramkarzowi Victorii. Krótko później sędzia zagwizdał po raz ostatni a mecz zakończył się wygraną gospodarzy 3:2.
Po meczu trener Kwaśniewicz nie był zadowolony z wyniku, lecz z gry i podejścia zawodników jak najbardziej. Bardzo pozytywnie zaprezentowało się pięciu juniorów, którzy zagrali w tym meczu. Bramkarz Gabryś Kołczak miał kilka dobrych interwencji a przy bramkach miał niewiele do powiedzenia. Skrzydłowi - Patryk Wojech oraz Michał Gawroński swoimi akcjami powodowali panikę w linii defensywnej Sazana. Jasiu - Juan Pablo Perez Flores - dał solidną zmianę i miał udział przy bramce na 2:2 (dogrywał piłkę Gawronowi). Ostatni z Młodej Victorii - Damian Dembiński, mimo minimalnego spóźnienia w powrocie za swoim zawodnikiem przy trzeciej bramce dla gospodarzy pokazał się z dobrej strony walcząc w środku pola.
Sazan Pęczniew - Victoria Łódź 3:2 (1:1)
Skład KS Victoria:
12. Gabriel Kołczak - 23. Bartosz Goździk (C), 8. Robert Sieradzki, 5. Adam Kędzierski, 19. Michał Franc - 17. Patryk Wojech, 6. Bartosz Psyk (62, 21. Juan Pablo Perez Flores), 77. Dariusz Dzik (71, 13. Damian Dembiński), 90. Michał Gawroński - 10. Dominik Fijałkowski, 3. Dariusz Witczak (64, 27. Jacek Skrzypek).
TRENER: Leszek Kwaśniewicz
nie zagrali: 1. Daniel Macała, 4. Piotr Pluciński, Michał Bojanowski, Mariusz Dobiński.
Bramki:
0:1 Witczak 9' min
1:1 45+1' min
2:1 74' min
2:2 Franc 80' min
3:2 90+1' min
Kartki:
Fijałkowski, Dembiński
widzów: 30
2 czerwca 2010, godzina 17:15, boisko w Pęczniewie |
|
|
|
 |
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
© 2001, 2002 phpBB Group
| |
|